Zmiana w zarabianiu - czy ostatnia?

Jak wiecie a może nie kilka lat temu postanowiłem wprowadzić w życie trudną decyzję z którą walczyłem w sobie przez kilka lat.
Zamknąć swoją działalność w Polsce.
Od ukończenia edukacji cały czas pragnąłem być niezależny i decydować co robię, kiedy i z kim.
Pragnąłem również wolności finansowej.
Przez ponad 20 lat prowadziłem kilka działalności, które to miały mi w tym pomóc.
Część celów osiągnąłem, żeby za jakiś czas zaś wrócić do punktu wyjścia.
Zmiana typu działalności była właśnie etapem kiedy startowałem od ZERA

Co robiłem przez ponad 20 lat. Oto lista moich pasji i pracy, które wykonywałem przynajmniej po kilka lat

  • produkcja i ręczny wyrób biżuterii srebrnej (fajne czasy)
  • montaż, serwis komputerów osobistych (zaczynałem od 286 - jak wiesz co to takiego)
  • własny serwis internetowy Zakopiec (7 lat panował na Googlu w noclegach)
  • własny serwis GSM
  • fotografia (akredytacje i zlecenia od małych i dużych firm)

I stało się. ZAMKNĄŁEM ten rozdział

Zastanawiam się tylko dlaczego tak późno zobaczyłem jak polski system okrada nas z czasu, pieniędzy i radości. DOŚĆ.

Ale co dalej? Gość po czterdziestce do bidnej polskiej emerytury daleko. Zresztą jak ZUS wysyłał mi podsumowanie ile to kurcze dostanę to popatrzyłem na kalendarz czy to nie 1 kwietnia przypadkiem. KPINA.

Wtedy to zacząłem szukać swojej nowej drogi tzw. "zarobkowej" .
Oczywiście fotografia pozostaje czymś piękny, przeze mnie uwielbianym ale nie chce aby to była harówka na swoje utrzymanie.
Niestety patrząc na swoich kolegów i koleżanki po fachu to trzeba zapierdzielać, żeby się utrzymać i dobrze zarabiać.
Bedę zresztą o tym pisał w Fotografii wg Zakopca.

Jak powiedziałem, zrobiłem!

Wtedy to że tak powiem w 2013 roku w styczniu powiedziałem szukam czegoś nowego, czegoś gdzie nie będzie ZUSu, klientów i wynajmowanych lokali.
Poszukam czegoś co da mi wolność i spełni najważniejsze założenia:

  1. Będę to robił gdzie będę chciał (bez znaczenia miejsce)
  2. Będę to robił kiedy będę chciał (bez znaczenia godziny)
  3. Żadnych upierdliwych klientów
  4. Żadnych przymusowych ZUS-ów, dopuszczam jedynie podatek ale od zarobku a nie harówki
  5. MUSZĘ TO POLUBIĆ - najważniejsze założenie
  6. Zarobek nieograniczony (czyli nie że za godzinę mi ktoś zapłaci ileś tam PLN czy USD)

Przez 2 tygodnie siedziałem w domu całymi dniami przy kompie i szukałem biznesu.
Przeglądałem strony wpisując : domowy biznes, działalność bez ZUS , US, lokali, itd

Oczywiście masa stron z pierdołami typu klikanie linków, instalacja aplikacji Android i Apple.
Trafiłem na kilka fajnych sposobów, ale to nie było to w dalszym ciągu.

I w końcu trafiłem. GIEŁDA.

Dokładnie jak Wy pomyślałem. Idź Głupcze, Giełda? Przecież to hazard, loteria, manipulacja, ściema, itd
Część z tego okazuję się prawdą, ale...

NA TYM WIELU ZARABIA i to jak.

domromir

Gdzieś po 2 godzinach od efektu "Pomysłowego Dobromira" wiedziałem, że to jest to.
A kiedy pochwaliłem się, że znalazłem to czego szukałem bliskim, przyjaciołom i widziałem szok w ich oczach i niedowiarstwo to byłem pewien że dobrze trafiłem.
O tym efekcie napisze w innych postach. Fajna rzecz.

Czyli padło na giełdę!

Ale jak? gdzie? itd.

O tym w następnej części

 

/W czasie pisania tego posta daleko mi do milionera (minęło prawie cztery lata), ale wiem że wybrałem dobrze tylko droga okazała się na około z własnej winy o czym napiszę innym razem/