Dolina za Bramką
Ciekawa nazwa i ciekawa dolina. Chyba najkrótsza, na jesień bardzo kolorowa i melancholijna. Dzisiaj wyprawa razem z siostrzenicą Kaśką.
Parkujemy przy Małej Łące, gdzie parkingowy potraktował miejscowego bardzo wyjątkowo. Serdecznie dziękujemy.
Do Doliny za Bramką idziemy Drogą pod Reglami. Ten odcinek jest wyjątkowy, bo jest to największe skupisko drzew liściastych co jesienią prezentuje się wyjątkowo.
Dolina za Bramką rozpoczyna się metalowym szlabanem, który omijamy niewygodnym zboczem lub pokonujemy prześlizgując się pod nim.
Dolina długości 2km i wznosząca z 920 do 1000m jest idealnym miejscem na spacery o każdej porze roku. Jestem tutaj pierwszy raz i już dzisiaj wiem, że powrócę bardzo szybko.
Wartki potok poprzecinany licznymi kaskadami dodaje uroku. Jasiowe Turnie to wyjątkowe formacje skalne. Dopatrujemy się tutaj różnych kształtów – ja dzisiaj widziałem kogucika.
Na początku doliny zauważamy wspinający się ludzi na niewielkie ściany, które mogą być zdradliwe.
Po drodze mijamy mostki i kilka ławeczek dla zmęczonych wędrowców. Na buczynach o tej porze roku wiele sieci pajęczych a pomiędzy nimi czające się mali zwinni gospodarze czekający na nieostrożne ofiary.
Buczyny i inne liściaste drzewa dodają uroku temu miejscu, jest barwnie a wiejący lekko wiatr potrząsa lekko gałęziami, które żegnają się z delikatnie opadającymi na ziemię liśćmi.
Chociąz świeci słonko jest niezwykle zimno. Szybko głodniejemy i marzniemy. Kanapki w dłoń i czas wracać, aby po lepszym przygotowaniu powrócić tutaj ponownie.
Polecam wycieczkę w to miejsce.
[nggallery id=13]





Jedno z moich miejsc gdzie chodzę jak przyjadę w góry. Polecam wszystkim lubiącym spokojne miejsca.
Osobiście bardzo polubiłem tę dolinkę. Ponoć zimą jest równie rewelacyjna.